Hiroshima

... aby nie powtórzyło się dzieło zła.

Do Hiroshimy docieramy podmiejską kolejką, wszystko w ramach biletu JR. Ze stacji kolejowej wsiadamy w tramwaj i docieramy na miejsce.

Wysiadamy na przystanku „Genbaku Dome-mae” i udajemy się bezpośrednio do Hiroshima Peace Memorial Park (Parku Pokoju). Jest to olbrzymi teren, który właśnie był celem ataku bombowego w sierpniu 1945 roku.

Do Hiroszimy bardzo chciałam pojechać, żeby na własne oczy zobaczyć pomniki oraz pozostałości po jednym z najokrutniejszych wydarzeń w historii ludzkości.

Z historii naszej wiemy, że wojna w Europie zakończyła się w maju 1945 roku. Jednak kiedy w Europie powstawał powojenny ład, Japonia nadal nie chciała skapitulować. Dopiero zrzucenie bomb atomowych na Nagasaki i Hiroszimę zmusiło Japonię do poddania się. Wiemy również, jakich okropieństw i bestialstwa dopuszcali się Japońscy żołnierze przez wiele lat wojny, a ich okrucieństwo było powszechnie znane nie tylko w Azji. Amerykanie znaleźli na nich sposób.

Nie będę tu nikogo oceniać ani popiearać żadnej ze stron. Przerażający obraz zniszczeń oraz liczby ofiar mówią same za siebie. Do dziś nie wiadomo ile osób wtedy zginęło, szacuje się, że ponad 230 tysięcy. Wiele jest przypadków całych rodzin, które „wyparowały” i nie miał kto zgłosić ich zaginięcia. Na pewno jest to tylko szacunkowa liczba ofiar.

Pierwszym pomnikiem, który odwiedzamy, a który każdemu kojarzy się z Hiroshimą jest szkielet „Kopuły Bomby Atomowej” (Atomic Bomb Dome).

Widzimy turystów stojących w zadumie przed tablicą upamiętniającą to tragiczne wydarzenie. 6 sierpnia 1945 roku dokładnie o godzinie 8:15, amerykański bombowiec B29 dokonał pierwszego w historii zrzutu bomby atomowej, która wybuchła około 600 metrów ponad budynkiem Dzielnicowej Hali Promocji Przemysłowej. Większość budynków została dosłownie zrównana z ziemią, jedynie A-Bomb Dome, który znajdował sie dokładnie pod miejscem wybuchu zachował swój pierwotny kształt. Jako jedyny częściowo przetrwał i celowo pozostawiono jako świadka tamtego tragicznego dnia. Dodatkowo na zdjęciach możemy porównać obraz sprzed oraz po wybuchu, a także etapy rekonstrukcji niektórych części budynku.

Po przejściu mostu na rzece Ota podchodzimy pod Pomnik Children’s Peace Monument, który jest brązową statuą zakończoną rzeźbą dziewczynki, trzymającą nad głową żurawia. Dziewczynka na pomniku to Sadako Sasaki, która mając 2 lata w momencie wybuchu bomby zachorowała na białaczkę. Wierzyła, że wyzdrowieje jeśli zrobi tysiąc żurawi z kolorowego papieru (origami), które w Japonii są symbolem dobrobytu i długiego życia. Niestety dziewczynka zmarła, a pozostałe żurawie wykonali jej koledzy i koleżanki ze szkoły. Dzięki nim oraz darczyńcom z ponad 3 tysięcy szkół z Japonii oraz innych krajów zebrano również fundusze na stworzenie rzeźby upamiętniającej wszystkie dzieci, które straciły życie w wybuchu bomby oraz wskutek choroby popromiennej. U podnóża pomnika widnieje napis: “To nasz płacz, to nasza modlitwa, za pokój na ziemi oraz w niebie”. Wokół pomnika w szklanych gablotach znajdują się różnokolorowe papierowe żurawie, będące symbolem szybkiego powrotu do zdrowia.

Podążamy spacerkiem w kierunku Muzeum Pokoju wzdłuż prostokątnego Stawu Pokoju, pośrodku którego pali się Płomień Pokoju (Peace Flame). Płomień będzie się palił tak długo, póki świat nie uwolni się od broni masowej zagłady.

Na końcu stawu dostrzegamy konstrukcję w kształcie łuku. To symboliczny nagrobek, na którym znajdują się imiona i nazwiska ofiar ataku nuklearnego, a których do tej pory nie zidentyfikowano, bo dokumenty mieszkańców Hiroszimy zostały doszczętnie zniszczone. To chyba najważniejsze miejsce w parku, gdzie odwiedzjący składają kwiaty oraz oddają hołd zmarłym. Napis pod łukiem brzmi: „Niech dusze wszystkich spoczywają w pokoju, żeby nie powtórzyło się dzieło zła”.

Idąc dalej dochodzimy do okazałego prostokątnego budynku, jakim jest Muzeum Pokoju, które wywarło na nas największe wrażenie. Można tu obejrzeć filmy z samej akcji zrzutu bomby atomowej, porównać makiety miasta ‘przed’ i ‘po’, poczytać informacje na temat historii i przyczyn zrzucenia bomby, dowiedzieć się dlaczego to właśnie Hiroszima, a nie inne miasto zostało zaatakowane. Największe wrażenie robią oczywiście eksponaty, takie jak: stare fotografie, przedmioty „ocalałe” z wybuchu, zniszczone fragmenty budynków, ubrania, zęby oraz włosy ofiar. Duża część muzeum poświęcona jest skutkom ataku, chorobie popromiennej oraz towarzyszącym jej zchorzeniom, które odczuwalne były nawet przez kilkadziesiąt lat. Szokujące odczucia, jak po wizycie w obozie zagłady w Oświęcimiu.

Muzeum Pokoju to nie jest atrakcja turystyczna. To pomnik ludzkiego cierpienia, męczeństwa i czarnych kart historii. Na każdym chyba robi olbrzymie wrażenie i pozostaje na dlugo w pamięci. Będąc więc w Hiroshimie warto wstąpić tutaj, aby na własne oczy zobaczyć pozostałości oraz rozmiar okrucieństwa jakie niesie za sobą wojna.

Godziny otwarcia: 8: 30 – 18:00

Cena: 50 Jenów

W zadumie oraz pełni emocji i wrażeń wracamy do Kioto.

Asia

Autorka Bloga

Asia

Zobacz więcej z Japonii

To jeszcze nie wszystko!

Możesz na bieżąco śledzić moje wyprawy:

[enjoyinstagram_mb]

Proszę nie promuj linków w komentarzach, dziękuję!