Witaj!
Mam na imię Joanna, czyli Asia, co po angielsku znaczy Azja. To właśnie w Azji, a dokładniej w malowniczo położonym Chiang Mai, na północy Tajlandii, zamieszkaliśmy z mężem, w styczniu 2013 roku.
Do niedawna uczyliÅ›my jÄ™zyka angielskiego w tajskiej szkole, jednak nasza sytuacja zawodowa siÄ™ zmieniÅ‚a kiedy przeszlimy na “wczeÅ›niejszÄ… emeryturÄ™”. Mamy teraz wyjÄ…tkowo dużo czasu. 😀
Â
Jako, że ja lubię zmiany i jak mawia mój mąż: ‘I have itchy feet’, a po naszemu ‘nie usiedzisz na miejscu’, już mam w głowie setki kolejnych wypraw.
Nie planowałam nigdy, że założę bloga. A jednak.
Od kiedy zamieszkaliśmy w Tajlandii wielu znajomych i nie tylko, pytało mnie o miejsca w których byłam, co warto zobaczyć w Azji, oraz o inne podróżnicze porady. Postanowiłam zebrać doświadczenia, przygody oraz ogrom notatek, zdjęć i filmów jaki zawsze ze sobą przywożę.
Teraz blog to moje hobby.
Kim jestem?
KobietÄ…, mamÄ…, żonÄ… …. a przede wszystkim marzycielkÄ…. Zawsze marzyÅ‚am o podróży dookoÅ‚a Å›wiata, wiÄ™c może teraz bÄ™dÄ™ mogÅ‚a speÅ‚nić swoje najwiÄ™ksze marzenie. LubiÄ™ wyzwania i ten ekscytujÄ…cy zastrzyk adrenaliny kiedy docieramy do celu. Mam gÅ‚owÄ™ w chmurach, aczkolwiek stÄ…pam mocno po ziemi. Czasami zanurzam siÄ™ też w podwodne otchÅ‚anie azjatyckich mórz aby ponurkować i oderwać siÄ™ od rzeczywistoÅ›ci.
Kiedy wracamy z krótszych czy dÅ‚uższych podróży czekajÄ… na nas i witajÄ… gÅ‚oÅ›nym mruczeniem dwa koteÅ‚ki (jak mawia moja kochana Ola). Poznajcie ich: Monty i Milo. Â
Lubię naturę oraz pić kawę w pięknej scenerii. Zawsze chętnie wyruszam na spontaniczne wyjazdy, wtedy aparat i telefon wystarczą mi w ekwipunku. Dłuższe podróże planuję z detalami, a niejednokrotnie zanim wrócę z jednej wyprawy już planuję następną.
Od dawna jestem też fankÄ… jogi oraz zdrowego stylu życia, a od kilku lat wegetariankÄ…. Zdrowie, szczęście oraz wolność, zarówno osobista jak i finansowa, to moje nadrzÄ™dne watroÅ›ci.Â
Mam nadzieję, że Cię zainspiruję i podążysz moimi śladami.
Moja historia
Kiedyś brakowało mi odwagi do wielu rzeczy. Bałam się sama podróżować, bałam się ryzyka, obawiałam się, że sobie sama nie poradzę, że nie jestem wystarczająco dobra w wielu dziedzinach.
Trudności życiowe nauczyły mnie jednak, że nikt nie ma takiego wpływu na moją przyszłość jak ja sama. Tylko ja mogłam zawalczyć o swoje szczęście.
Zobacz mój wpis o tym, jak postanowiÅ‚am zaryzykować i wyjechaÅ‚am z kraju z jednÄ… walizkÄ… i 100 funtami w kieszeni … o tym jak znalazÅ‚am szczęście na emigracji.
















